BURNIN’ HEARTS

8 kwietnia 2015 Bez kategoriiHome

 

 

 

 

Zapraszamy na koncert!

BURNIN’ HEARTS :
Czarek Szymaniak – wokal
Paweł Jodko – gitara
Krzysztof Łuczak – kontrabas
Artur Mańkowski – bębny

Nie warto wciąż zastanawiać się, czy Elvis nadal żyje. Jego współczesna wersja to Burnin’ Hearts !
cena biletów: 20 zł
zniżka 50% dla uczniów i studentów na podstawie ważnej legitymacji
plakat_www

Kontrabas, pianino, perkusja, gitara i wokal. Specyficzne stroje, szpiczaste buty, fryzury w quiff.

Do tej pory mogliśmy to oglądać na zdjęciach amerykańskich zespołów z lat ’50. Na szczęście pojawiła się w Polsce grupa, która całymi garściami czerpie z tradycji rockabilly. I trzeba przyznać, że wychodzi jej to całkiem nieźle.

Burnin’ Hearts to czterech muzyków pochodzących z Mazowsza i zakręconych na punkcie rockabilly, jak mało kto. Jako jedni z niewielu grają utwory inspirowane takimi wykonawcami, jak Elvis Presley, Gene Vincent, Eddie Cochran, Buddy Holly, Carl Perkins, Stray Cats czy Motorhead. Niedawno ukazał się ich debiutancki album „Rockabilly Life”. Zawarto na nim dwanaście kawałków utrzymanych w brzmieniu minionej epoki. Stylistycznie zahaczają one o bluesa, country i boogie, a gościnnie wystąpili w nich m.in.: Bartek Szopiński z zespołu Boogie Boys i sekcja dęta stołecznej ska-jazzowej formacji The Bartenders – Mikołaj Tabako (trąbka) i Piotr Jaros (saksofon).

Ogromną zaletą debiutanckiej płyty Burnin’ Hearts jest jej autentyczność. Muzycy tym razem, w przeciwieństwie do wielu polskich artystów, nie udają, że stali się amerykańskimi wykonawcami rockabilly sprzed sześćdziesięciu lat. Oni naprawdę się w nich przemienili! Słuchając „Rockabilly Life” ma się wrażenie podróży w czasie i obcowania z klasyczną kapelą tamtej epoki. Wrażenie to potęgują świetne możliwości instrumentalne (muzycy opanowali materiał perfekcyjnie), a ponadto wyśmienita produkcja w stylu retro. Jeśli do tego dodamy przekonujące utwory z konkretnymi tematami i pasującymi do klimatu tekstami, uzyskamy bardzo zadowalający efekt.

Warto zainteresować się „Rockabilly Life” z kilku powodów. Nie tylko jest to jeden z niewielu polskich albumów utrzymanych w klimacie rockabilly oraz jumpin’ bluesa, ale z pewnością znakomity reprezentant tego gatunku. Najnowszy album Burnin’ Hearts to łakomy kąsek dla wybrednych słuchaczy, gustujących w dźwiękach z przeszłości, podanych w dobrym stylu.

Kuba Chmiel